Obserwatorzy

sobota, 29 sierpnia 2015

NETLINE - WOSK DO DEPILACJI BEZ PASKÓW!!!


W ostatnim poście, w którym zachwalałam Wam swój ostatni nabytek jakim to był naturalny wosk do depilacji twarzy klik klik , wspomniałam że chciałabym wypróbować koniecznie nowość, jaką to cieszą się ostatnimi czasy salony kosmetyczne.
I w sam raz przed weselem siostry postanowiłam przetestować salonowy wosk do depilacji BEZ PASKÓW francuskiej marki NETLINE ;)





Pod odstrzał poszły włochate ręce :D
Chyba na nich najłatwiej usunąć zbędne owłosienie, nie wiem jak Wy ale ja specjalnie nie przywiązuję uwagi do włosków na rękach, są raczej jasne i nie specjalnie mi przeszkadzają, jednak przed większymi okazjami lubię mieć je gładkie jak pupcia mojej córci ;)
A ponieważ maszynki niezbyt w tym się sprawdzają bo po nich odrasta twardy i kłujący włos, najlepszym wyjściem jest wosk bądź depilator - swego czasu go używałam niestety nie na moje nerwy :/

I tu obnażam przed Wami swe "bujne owłosienie" :D




Wosk jest bardzo prosty w obsłudze!
Wystarczy włożyć go na 2,5-3 min do mikrofalówki i podgrzać, aby uzyskać masę porównywalną mniej więcej do płynnego miodu, ciasta do naleśników?




Następnie musimy odczekać chwilkę ok minuty, aby wosk ostygł bo łatwo się nim poparzyć i dołączoną szpatułką nakładamy wosk na miejsca przeznaczone do depilacji.
W tym celu wg mnie najlepiej nałożyć średniej grubości warstwę, nie za cienką bo ciężko ją później oderwać od skóry, ani zbyt grubą bo dłużej schnie...




Zostawiamy na kilkanaście sekund, aż wosk zaschnie, trwa to bardzo szybko, podważamy paznokciem przednią warstwę:



CYK!
i GOTOWE!!! ;)



Do zerwania pierwszej warstwy wykorzystałam męża bo niestety jak to zwykle u mnie bywa w takiej sytuacji, strach mnie obleciał i nie miałam odwagi zerwać :D
Ale pierwsze koty za płoty i resztę ręki oraz drugą obsłużyłam sama :)

I kilka słów ode mnie:

Jest to zdecydowanie najwygodniejszy wosk z jakim miałam do tej pory styczność.
Wosk salonowy, przy użyciu którego możemy dokonać depilacji domowej.
Ma przepiękny delikatny, waniliowy aromat <3
Dodatkowo posiada w składzie łagodzące olejki z bawełny i aloesu.
Po depilacji nie wyszły mi żadne podrażnienia.
Z efektu byłam bardzo zadowolona, resztki wosku jakie zostały bez problemu zeszły pod prysznicem.
Marka zdecydowanie warta uwagi!
 Zarówno ten wosk bez pasków jak i ten do depilacji twarzy z pewnością zagoszczą u mnie na dłużej!



 A Wy testowałyście już wosk bez pasków?
Jak Wasze wrażenie?

Mój wosk dla chętnych dostępny na allegro TUTAJ :) 

a tu ja weselna i piękne, gładkie ręce :D
oraz miszcz drugiego planu ROWER! (może księdza? :D)


Buziaki!


maya

środa, 5 sierpnia 2015

NETLINE - NATURALNY WOSK DO DEPILACJI TWARZY



Witajcie!

Nawet nie wiecie jak miło było mi zabrać się za ten post!
Tak długo z nim zwlekałam, ale jak się w końcu zabrałam to z czystą przyjemnością, tak dawno dla Was nie pisałam!

Jakiś czas temu znajoma poleciła mi wosk do depilacji twarzy, a ponieważ jestem zwolenniczką wosków postanowiłam wypróbować.
Wosk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią.

Jest to francuski wosk wykonany wyłącznie z naturalnych składników: cukru organicznego i soku z cytryny.





Zapewne nie jedna z Was pomyśli ale po co kupować jak można samemu zrobić taką pastę cukrową? 
No można, pewnie że można!
Ale z doświadczenia powiem Wam, że ja mam zapał do pierwszego razu, później zwyczajnie nie chce mi się za to zabierać, bo przygotowanie takiego wosku w domu wymaga jednak organizacji i czasu.
A poza tym wosk, który Wam opiszę w swoim składzie ma dodatkowo dodane witaminy A, B, PP oraz pektyny, kwasy organiczne i flawonoidy roślinne, których zadaniem jest wygładzenie, wybielenie naskórka, jak również przeciwdziałanie bakteriom.

W skład zestawu oprócz tuby z woskiem wchodzi:
- 20 pasków fizelinowych
- szpatułka
- instrukcja w języku polskim



Wosk mieści się w wygodnej tubce z precyzyjnym zakończeniem, dzięki któremu możemy od razu aplikować na skórę, bądź jeżeli są to jakieś zakamarki jak np okolice brwi, możemy wspomóc się szpatułką.




Użycie jest bardzo szybkie i proste.
Wystarczy włożyć wosk na 3-5 min do gorącej wody, w której pięknie nam się rozpuści:




Następnie delikatnie wyciskamy, jak widzicie ma piękny, bursztynowy kolor i niesamowity, waniliowy zapach <3




I aplikujemy na wybrane miejsce na twarzy.
Ja depiluję głównie wąsik, ale można również depilować inne części twarzy: brwi, broda, boki policzków, czy co tam kto jeszcze ma do depilacji ;)

Twarz musi być oczyszczona i sucha, nie talkowałam jej przed aplikacją wosku, żeby sprawdzić jak zachowa się bez pudru:



Pamiętajcie, że wosk nakładamy w kierunku wzrostu włosków, natomiast wyrywamy w przeciwnym.
Tak więc po nałożeniu wosku natychmiast przykładamy pasek fizelinowy, wygładzamy go palcem, aby przywarł do powierzchni skóry i zrywamy energicznym ruchem :D
Wiem, że łątwo to pisać, ale ja nim to zrobię to gapię się i gapię na ten pasek i za każdym razem brak mi odwagi do zerwania haha
No ale jak już pójdzie ten "pierwszy zryw" to reszta już z górki ;)

Ja po zerwaniu włosków nadmiar wosku jaki pozostał na skórze odlepiam drugą stroną paska, a to co zostało jeszcze zmywam letnią wodą.
Wosk pięknie schodzi, nie trzeba przy nim oliwkować, dłubać itp.
Jeśli pozostają mi jakieś pojedyncze włoski to w zależności od chęci i czasu, albo dołożę miejscowo wosk i zrywam, albo skubnę je pensetą.

Efekt na drugi dzień:


Jak widzicie zero podrażnień!
Zaczerwienienie po wyrwaniu włosków utrzymywało mi się do 20 min może?
Gdzie przy zwykłych paskach jak i po depilacji woskiem na zimno utrzymywało się znacznie dłużej, dlatego zwykle taki zabieg pozostawiałam na wieczór, a dnia następnego ZAWSZE miałam kilka krostek wywołanych zapaleniem mieszka, do którego niestety mam tendencję.
Teraz spokojnie zabieg mogę wykonać o każdej porze dnia, no i mam nadzieję że krostki już mi nie wyskoczą...

Łaszę się jeszcze na wosk bez użycia pasków bo widziałam, że też jest w ofercie sprzedaży i z pewnością za jakiś czas się skuszę.
Ten wosk dostępny jest na allegro, jakby któraś z Was chciała przetestować:


Jest to zdecydowanie najprzyjemniejszy wosk jaki miałam okazję do tej pory testować, no i ten zapach!!! Cudowny!

A Wy może też go próbowałyście? Jak Wasze opinie?
Może macie również też coś godnego polecenia?


Wydepilowana :D
Pozdrawiam Was gorąco z równie gorącej olsztyńskiej plaży, gdzie odpoczywałam w weekend ;)
<fota robiona przez męża więc jest jaka jest ehhh>




maya