Obserwatorzy

wtorek, 1 września 2015

Wiązanie chusty/turbanu krok po kroku!


No hej!

W końcu zebrałam się z przygotowaniem dla Was posta o wiązaniu chusty na głowie :)
Muszę Wam przyznać, że zabierałam się do niego 3x!!!
Bo za pierwszym razem zdjęcia robione na szybko, wyszły kiespko :/
Kolejnym razem była brzydka pogoda i zdjęcia twarzy wyszły mało ostre, aż w końcu za trzecim razem coś tam powybierałam, ale znowuż zdjęcia będą rożniły się oświetleniem bo w różnych miejscach w domu były robione.
Ale do rzeczy!

Do chust ciągnie mnie chyba od zawsze :)
Kiedy byłam młodsza uwielbiałam też szerokie opaski, które mam do tej pory, w kolorach całej tęczy!
Chusty ogarnęły mnie na tyle, że postanowiłam w nich również nosić swoje dziecko :D
Na głowie, na sobie, gdzie się da hahaha



Ale tak na prawdę muszę Wam przyznać, że chusta na głowie to świetna opcja dla osób, które nie mają cierpliwości do układania włosów jak ja :)

Kiedy nie chce mi się ich prostować, a widzę że każdy włos wędruje na wszystkie strony świata, lub gdy zwyczajnie domagają się "prania" tylko ja zebrać się nie mogę, najprościej jest mi je zawinąć w chustę :)
Lubię też chustę nosić latem i jest to okres kiedy najczęściej można mnie w niej spotkać, zwłaszcza na urlopie i wypoczywaniu na słońcu.
Włosy są ogarnięte, podczas upałów nie lepią mi się do pleców, czego nie znoszę!
I co najważniejsze chronią głowę przed słońcem i przesuszeniem podczas kąpieli wodnych :)

Wiele razy pytałyście mnie jak wiążę tę chustę, dlatego dziś przedstawię Wam krok po kroku!

Zapraszam!

 Według mnie najlepiej wiąże się chustę bawełnianą, długości ok 2m.
Najlepiej jeśli jest ona prostokątna i nie specjalnie szeroka, jej szerokość powinna obejmować mniej więcej szerokość naszej głowy, żeby móc swobodnie na niej też zawiązać turban.
Ale dziś pokażę Wam wiązanie, które ja najczęściej stosuję i obejmuje ono mniej więcej połowę naszej głowy, w zależności jak szeroko chustę rozłożymy.

1. Na początku wiążemy sobie koczka:



2. Okropne to zdjęcie, ale najlepsze z możliwych jakie miałam do wyboru, wyglądam na nim co najmniej jak talibka, no ale cóż zrobić? Lepiej szybko przejść do opisu :D
Tak więc kolejnym krokiem jest złożenie chusty na szerokość mniej więcej do koka i nałożenie jej na przód głowy, trzymając oba końce chusty:




3. Trzymając ogony chusty, przeciągamy ją na tył głowy pod kokiem i krzyżujemy raz:



i jeszcze raz:



4. Następnie przeciągamy ogony na przód głowy:



5. I wiążemy kokardę:




Gotowe!!!




A tu jeszcze kilka innych sposobów zawiązania ogonów chusty.

Kiedy jesteśmy w tym momencie:


Robimy węzeł:






I wiążemy kokardę z tyłu, ze spuszczonym, krótszym ogonem:




lub też zamiast kokardy, kiedy chcemy żeby końce chusty swobodnie nam opadały, po zrobieniu węzła, chwytamy jeden koniec chusty i oplatamy nim wykonany wcześniej węzeł:




nadmiar chusty wkładamy pod opaskę:



i mamy luźno opadający ogon, który można nosić z tyłu lub przełożyć na przód ramienia:




Ja jednak preferuję kokardę lub turban na całości głowy, który pokaże Wam w osobnym poście :)



I kilka moich starych odsłon, gdzie możecie zauważyć też moje zmagania ze zdjęciami, zmianą aparatu, lampy, oświetlenia i dochodzeniem do wykonania w miarę zadowalających zdjęć :)












i żeby nie było, że chust używam tylko do zdjęć ;)
Jak wspomniałam to mój częsty dodatek do stroju w trakcie wakacji :)




To tyle!
Mam nadzieję, że post okazał się pomocny :)

Pozdrawiam Was gorąco!

maya

sobota, 29 sierpnia 2015

NETLINE - WOSK DO DEPILACJI BEZ PASKÓW!!!


W ostatnim poście, w którym zachwalałam Wam swój ostatni nabytek jakim to był naturalny wosk do depilacji twarzy klik klik , wspomniałam że chciałabym wypróbować koniecznie nowość, jaką to cieszą się ostatnimi czasy salony kosmetyczne.
I w sam raz przed weselem siostry postanowiłam przetestować salonowy wosk do depilacji BEZ PASKÓW francuskiej marki NETLINE ;)





Pod odstrzał poszły włochate ręce :D
Chyba na nich najłatwiej usunąć zbędne owłosienie, nie wiem jak Wy ale ja specjalnie nie przywiązuję uwagi do włosków na rękach, są raczej jasne i nie specjalnie mi przeszkadzają, jednak przed większymi okazjami lubię mieć je gładkie jak pupcia mojej córci ;)
A ponieważ maszynki niezbyt w tym się sprawdzają bo po nich odrasta twardy i kłujący włos, najlepszym wyjściem jest wosk bądź depilator - swego czasu go używałam niestety nie na moje nerwy :/

I tu obnażam przed Wami swe "bujne owłosienie" :D




Wosk jest bardzo prosty w obsłudze!
Wystarczy włożyć go na 2,5-3 min do mikrofalówki i podgrzać, aby uzyskać masę porównywalną mniej więcej do płynnego miodu, ciasta do naleśników?




Następnie musimy odczekać chwilkę ok minuty, aby wosk ostygł bo łatwo się nim poparzyć i dołączoną szpatułką nakładamy wosk na miejsca przeznaczone do depilacji.
W tym celu wg mnie najlepiej nałożyć średniej grubości warstwę, nie za cienką bo ciężko ją później oderwać od skóry, ani zbyt grubą bo dłużej schnie...




Zostawiamy na kilkanaście sekund, aż wosk zaschnie, trwa to bardzo szybko, podważamy paznokciem przednią warstwę:



CYK!
i GOTOWE!!! ;)



Do zerwania pierwszej warstwy wykorzystałam męża bo niestety jak to zwykle u mnie bywa w takiej sytuacji, strach mnie obleciał i nie miałam odwagi zerwać :D
Ale pierwsze koty za płoty i resztę ręki oraz drugą obsłużyłam sama :)

I kilka słów ode mnie:

Jest to zdecydowanie najwygodniejszy wosk z jakim miałam do tej pory styczność.
Wosk salonowy, przy użyciu którego możemy dokonać depilacji domowej.
Ma przepiękny delikatny, waniliowy aromat <3
Dodatkowo posiada w składzie łagodzące olejki z bawełny i aloesu.
Po depilacji nie wyszły mi żadne podrażnienia.
Z efektu byłam bardzo zadowolona, resztki wosku jakie zostały bez problemu zeszły pod prysznicem.
Marka zdecydowanie warta uwagi!
 Zarówno ten wosk bez pasków jak i ten do depilacji twarzy z pewnością zagoszczą u mnie na dłużej!



 A Wy testowałyście już wosk bez pasków?
Jak Wasze wrażenie?

Mój wosk dla chętnych dostępny na allegro TUTAJ :) 

a tu ja weselna i piękne, gładkie ręce :D
oraz miszcz drugiego planu ROWER! (może księdza? :D)


Buziaki!


maya

środa, 5 sierpnia 2015

NETLINE - NATURALNY WOSK DO DEPILACJI TWARZY



Witajcie!

Nawet nie wiecie jak miło było mi zabrać się za ten post!
Tak długo z nim zwlekałam, ale jak się w końcu zabrałam to z czystą przyjemnością, tak dawno dla Was nie pisałam!

Jakiś czas temu znajoma poleciła mi wosk do depilacji twarzy, a ponieważ jestem zwolenniczką wosków postanowiłam wypróbować.
Wosk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią.

Jest to francuski wosk wykonany wyłącznie z naturalnych składników: cukru organicznego i soku z cytryny.





Zapewne nie jedna z Was pomyśli ale po co kupować jak można samemu zrobić taką pastę cukrową? 
No można, pewnie że można!
Ale z doświadczenia powiem Wam, że ja mam zapał do pierwszego razu, później zwyczajnie nie chce mi się za to zabierać, bo przygotowanie takiego wosku w domu wymaga jednak organizacji i czasu.
A poza tym wosk, który Wam opiszę w swoim składzie ma dodatkowo dodane witaminy A, B, PP oraz pektyny, kwasy organiczne i flawonoidy roślinne, których zadaniem jest wygładzenie, wybielenie naskórka, jak również przeciwdziałanie bakteriom.

W skład zestawu oprócz tuby z woskiem wchodzi:
- 20 pasków fizelinowych
- szpatułka
- instrukcja w języku polskim



Wosk mieści się w wygodnej tubce z precyzyjnym zakończeniem, dzięki któremu możemy od razu aplikować na skórę, bądź jeżeli są to jakieś zakamarki jak np okolice brwi, możemy wspomóc się szpatułką.




Użycie jest bardzo szybkie i proste.
Wystarczy włożyć wosk na 3-5 min do gorącej wody, w której pięknie nam się rozpuści:




Następnie delikatnie wyciskamy, jak widzicie ma piękny, bursztynowy kolor i niesamowity, waniliowy zapach <3




I aplikujemy na wybrane miejsce na twarzy.
Ja depiluję głównie wąsik, ale można również depilować inne części twarzy: brwi, broda, boki policzków, czy co tam kto jeszcze ma do depilacji ;)

Twarz musi być oczyszczona i sucha, nie talkowałam jej przed aplikacją wosku, żeby sprawdzić jak zachowa się bez pudru:



Pamiętajcie, że wosk nakładamy w kierunku wzrostu włosków, natomiast wyrywamy w przeciwnym.
Tak więc po nałożeniu wosku natychmiast przykładamy pasek fizelinowy, wygładzamy go palcem, aby przywarł do powierzchni skóry i zrywamy energicznym ruchem :D
Wiem, że łątwo to pisać, ale ja nim to zrobię to gapię się i gapię na ten pasek i za każdym razem brak mi odwagi do zerwania haha
No ale jak już pójdzie ten "pierwszy zryw" to reszta już z górki ;)

Ja po zerwaniu włosków nadmiar wosku jaki pozostał na skórze odlepiam drugą stroną paska, a to co zostało jeszcze zmywam letnią wodą.
Wosk pięknie schodzi, nie trzeba przy nim oliwkować, dłubać itp.
Jeśli pozostają mi jakieś pojedyncze włoski to w zależności od chęci i czasu, albo dołożę miejscowo wosk i zrywam, albo skubnę je pensetą.

Efekt na drugi dzień:


Jak widzicie zero podrażnień!
Zaczerwienienie po wyrwaniu włosków utrzymywało mi się do 20 min może?
Gdzie przy zwykłych paskach jak i po depilacji woskiem na zimno utrzymywało się znacznie dłużej, dlatego zwykle taki zabieg pozostawiałam na wieczór, a dnia następnego ZAWSZE miałam kilka krostek wywołanych zapaleniem mieszka, do którego niestety mam tendencję.
Teraz spokojnie zabieg mogę wykonać o każdej porze dnia, no i mam nadzieję że krostki już mi nie wyskoczą...

Łaszę się jeszcze na wosk bez użycia pasków bo widziałam, że też jest w ofercie sprzedaży i z pewnością za jakiś czas się skuszę.
Ten wosk dostępny jest na allegro, jakby któraś z Was chciała przetestować:


Jest to zdecydowanie najprzyjemniejszy wosk jaki miałam okazję do tej pory testować, no i ten zapach!!! Cudowny!

A Wy może też go próbowałyście? Jak Wasze opinie?
Może macie również też coś godnego polecenia?


Wydepilowana :D
Pozdrawiam Was gorąco z równie gorącej olsztyńskiej plaży, gdzie odpoczywałam w weekend ;)
<fota robiona przez męża więc jest jaka jest ehhh>




maya













środa, 8 kwietnia 2015

WYNIKI PODEJŚCIE DRUGIE!






Ponieważ wylosowana przeze mnie osoba nie zgłosiła się po pudełko, jak ogłaszałam wyłonię kolejną.
Zasada jest prosta, czekam uważam wystarczająco długo na odzew bo w tym przypadku czekałam ponad tydzień choć w regulaminie przewiduję 5 dni roboczych, upominam się przy tym raz na fb i więcej razy nie zamierzam ponieważ osoby biorące udział i chcące coś wygrać uważam, że same powinny pilnować wyników.
Nie zamierzam również nikomu podsuwać pod nos wygranej skoro osoba nawet nie fatyguje się sprawdzić rezultatu konkursu. 
Biorę pod uwagę niedogodności jakie mogą się przytrafić np nagły brak internetu itp, ale w obecnych czasach raczej nie jest też to długotrwały problem bo zwykle każdy z nas ma również internet w komórce i ciężko obejść się przez dłuższy czas bez dostępu do sieci.
To w ramach wytłumaczenia zasad jakimi się kieruję :)

A teraz do rzeczy!

Kolejną osobą wybraną przeze mnie jest!!!!

Gratuluję Kasiu!!!

Mam nadzieję, że tym razem osoba się odezwie i w końcu pozbędę się tego pudła z szafy :D

Pozdrawiam Was serdecznie!!!

maya

piątek, 27 marca 2015

WYNIKI KONKURSU - PUDEŁKO ROZMAITOŚCI!!!




Śpieszę z wynikami bo dziś ostatni dzień ich ogłoszenia, a części z Was bardzo śpieszno niestety.


Pudełko kosmetyków postanowiłam wręczyć:

Joannie Ziemba!
Gratuluję!!!




Przy okazji pozwolę sobie dodać "dwa słowa"! 
A mianowicie bardzo irytujące jest ciągłe dopytywanie o wyniki konkursów, co zdarza mi się coraz częściej, a przy tym rozdaniu moja cierpliwość sięgnęła zenitu. Mało że dopytujecie pod postem to jeszcze zamęczacie mnie wiadomościami prywatnymi!
Tak! Dosłownie! Zamęczacie!!!
Ba! Wśród Was znalazły się nawet osoby, które próbowały mi wmówić, że mój konkurs skończył się na miesiąc przed jego właściwą datą ukończenia!
A wystarczyłoby zerknąć w post i nie byłoby pytań.
Dlatego mała prośba dla wszystkich zniecierpliwionych! 
Zanim napiszesz do mnie następnym razem, proszę sprawdź czy konkurs na pewno już się skończył, lub kiedy kończy oraz przeczytaj regulamin, a wszystko będzie jasne.
Według mnie osoby, które na bieżąco mnie śledzą powinny orientować się w takich rzeczach i uwierzcie że takie pytania są na prawdę irytujące, bo po nich zastanawiam się w ogóle kto bierze udział w moich rozdaniach???
Dlatego postanowiłam, że przy następnym konkursie dodam jeszcze jeden punkt regulaminu, który będzie mówił o tym, że osoby wysuwające tego typu pytania zanim ogłoszę wyniki w czasie przewidywanym, będą automatycznie dyskwalifikowane.
I z pewnością nie odpowiem na żadną prywatną wiadomość, która będzie dotyczyła wyników.

Przykre, że musiałam Wam to napisać, ale chcę żeby sprawa była klarowna.

Zgodnie z regulaminem na adres do wysyłki czekam 5 dni roboczych, jeśli w tym czasie go nie otrzymam wybieram kolejną osobę.

Wszystkim biorącym udział w moim konkursie serdecznie dziękuję, nie spodziewałam się takiego zainteresowania, to bardzo miłe :)

Przy okazji jeśli komuś umknął mój post na fb pragnę pochwalić się, że nie chodzę już w "dwupaku" ;)
Moja córcia to prawdziwa wiosenka, przyszła na świat w pierwszy dzień wiosny, tak więc mój czas poświęcany na stronę z pewnością będzie teraz okrojony :/
Ale mam nadzieję, że wszystko w niedługim czasie się ustabilizuje i wrócę do Was z nowymi pomysłami i inspiracjami ;)


Pozdrawiam Was gorąco!!!

maya xxx






środa, 18 lutego 2015

KONKURS! PUDEŁKO ROZMAITOŚCI ;) 18.02 - 22.03.2015






Witajcie!

Wczoraj na swoim fp zadałam Wam pytanie co sądzicie o rozdaniu kosmetyków, które zalegają mi w szafie. NIE są to kosmetyki wysokopółkowe, jest to zbiór produktów różnych marek, których nie używam i zapewne zmarnowałyby się w najbliższym czasie z uwagi na planowany przestój w tym co robię :)

Są to nowe kosmetyki, ale niektóre produkty mogą mieć na sobie ślady "zmacania palcem", w celu sprawdzenia koloru. 
Wysyłam dokładnie to co jest widoczne na zdjęciu więc reklamacji nie uwzględniam :D


Wasze zainteresowanie przeszło moje oczekiwanie dlatego śpieszę z pokazaniem Wam zawartości pudełka, co byście nie pomyślały że kryją się tam Diory i Chanele :D



Jak wspomniałam już jest to zbiór przeróżnych kosmetyków różnej półki cenowej:

1. Paleta Makeup Revolution:



2. Pojedyńcze cienie Lily Lolo:




3. Dwa balsamy Body Diet od Soraya:



4. Dwa wypiekane cienie Lambre:




5. Dwa pigmenty Makeup Revolution:




6. Bronzer MUA i róż Makeup Revolution:




7. Dwa pędzle do twarzy: do pudru z naturalnym włosiem i wachlarzowy do rozświetlacza:




8. Dwa pojedyńcze cienie Makeup revolution:




9. Dwa potrójne cienie My Secret:




10. Cztery kolorowe lakiery:




11. Czarna kredka do oczy Makeup Trendy i Fioletowy eyeliner w pisaku od Glazel Visage:





12. Potrójny cień Deni Carte i pojedyńczy neonowy Hean:




13. Cztery produkty do ust: 3 błyszczyki i pomadka w pisaku:




14. Khol od Flormar:




15. Baza silikonowa Lirene:




16. Karnawałowe rzęsy:




Pytałyście mnie czy nie lepiej podzielić nagrodę na kilka zwycięzców, zastanawiałam się nad tym i nawet próbowałam zrobić podział, niestety jak dzieliłam te rzeczy to nie wydawały już mi się tak atrakcyjne jak w jednej "kupie", bo jednak jest tu dość spora rozbieżność cenowa, jedne są droższe inne bardzo tanie.
Nie sprzedaję ich również bo w większości otrzymałam je w prezencie więc wstyd mi jeszcze na nich zarabiać skoro mogę je po prostu oddać chętnej osobie ;)

Dlatego za Waszym wsparciem organizuję rozdanie, zapewne ostatnie przed niewiadomym czasem, bo ciężko mi określić jak to będzie po porodzie i czy będę miała czas do Was zaglądać :)


Zasady są proste:

1. Polub moją stronę na fb Make-up By Maya tutaj
2. Udostępnij PUBLICZNIE post na swojej tablicy tutaj




REGULAMIN:

1. Konkurs trwa od dzisiaj tj. 18.02.2015 do 22.03.2015 włącznie.
2. Wygrywa 1 osoba wybrana drogą losową przeze mnie.
3. O wynikach konkursu poinformuję w ciągu 5 dni od jego zakończenia.
4. Na maila z danymi do wysyłki czekam do 5 dni roboczych od ogłoszenia wyników, w przeciwnym razie losuję kolejną osobę. 
5. Nagrodę wysyłam w ciągu 5 dni roboczych od otrzymania adresu do wysyłki.
6. W konkursie mogą brać udział wszyscy obserwatorzy!  Nie ważne czy jest to nowy czy stary fan, osoba która wcześniej już u mnie wygrała czy znajomy!  Szansę ma każdy z Was za każdym razem gdy spełnia wymagane kryteria!
7. Osoby które nie spełnią warunków rozdania będą dyskwalifikowane. Muszą być spełnione 2 wymagane punkty zabawy.
8.  Przystąpienie do konkursu oznacza akceptację powyższego regulaminu.
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).



Wszystkich chętnych gorąco zapraszam do zabawy ;)

xoxoxo

maya