Obserwatorzy

czwartek, 22 maja 2014

Dzień w zdjęciach :)


Tak jak obiecałam Wam jakiś czas temu, że zwiększę ilość takich postów tak dziś przybywam z kolejnym ;)
Od kilku dni pogoda nam dopisuje więc postanowiłam znowu uwiecznić jeden ze swoich dni.
Dzień jak co dzień w sumie nic w nim nowego i zastanawiam się czasami czy nie zanudzam Was tym swoim planem dnia, bo w sumie chyba tylko posiłki mi się zmieniają i stroje haha
Może powinnam pomyśleć nad kulinarnym blogiem? - żartuję oczywiście!




Tego dnia dzień zaczęłam dość wcześnie jak na nas bo wstaliśmy z małym o 8 rano :D
 więc postanowiłam, że zrobimy sobie później dłuższy spacer.
Na śniadanko tym razem była owsianka z bananem i truskawkami PYCHA!!!!



->> 3 łyżki stołowe płatków górskich zalewam ciepłą, przegotowaną wodą, ale nie wrzątkiem, czekam 3 min i wsypuję miarkę izolatu i mieszam, na koniec daję pół banana i kilka truskawek <3

Po śniadaniu i ogarnięciu się zdecydowałam, że ubiorę długą kieckę i top bez ramion, w taką pogodę uwielbiam takie bluzki i połączenie mięty z pomarańczą!



też lubicie takie lekkie i zwiewne maxi na lato?


Ja uwielbiam długie spódnice i sukienki, mam ich sporo w szafie i pewnie nie raz
 Wam się nimi pochwalę :P
Oczywiście na płasko bo droga przede mną będzie długa na spacerze :D
W sumie to odkąd zostałam mamą przerzuciłam się na cichobiegi i tak mi znacznie wygodniej.

Przed wyjściem muszę zaliczyć jeszcze jeden posiłek bo jadam teraz sekwencyjnie więc na szybko przygotowałam tuńczyka w "sosie pomidorowym".


Podsmażam czosnek na patelni, następnie wrzucam puszkę (130g) tuńczyka w sosie własnym, dodaję przyprawy jak papryka słodka, ostra, oregano, bazylia, czasem przecisnę odrobinę imbiru i zalewam go przecierem pomidorowym, polecam ten który jest na zdjęciu, jest bardzo smaczny; na wolnym ogniu podgrzewam ok 20-25 min. Na koniec posypuję pietruszką i jem razem z ryżem (parabolicznym lub basmati).

Gotowa do wyjścia zdecydowałam się jednak na związane włosy, bo nie wytrzymałabym tego upału!


Tradycyjnie kreska i oranż na ustach, w takie dni stawiam na minimalizm. Od miesiąca stosuję krem BB z Eveline, który uwielbiam! Jest super lekki, przy tym matujący i delikatnie kryjący niedoskonałości, idealny na lato!
Wszechstronny rozświetlacz mam też na powiekach :)



Gdzieś tam w drodze ze spaceru ;) 



Te lustrzanki mnie rozbrajają :D
Widać w nich albo moje nogi albo długą rękę haha, nawet mój maluch na rowerku się załapał <3

Po powrocie do domu i zjedzeniu obiadu, tym razem nic nowego bo kurczak w warzywach, obok jogurt naturalny ze świeżym koperkiem:


... zabrałam się za pieczenie ciasteczek owsianych:


nie raz jak wiem, że pora drugiego śniadania wypada mi na spacerze, a nie mam nic przygotowanego zabieram ze sobą takie ciacho, jest mega sycące i starcza mi do następnego posiłku.

->> 2 szkl mąki, 2 szkl płatków owsianych, 3 jaja, rozpuszczona kostka margaryny, do tego posiekane orzechy, żurawina, słonecznik, wiórki kokosowe ( wszystkiego ok. 20 dkg) i co tam jeszcze chcemy, żurawinę można zastąpić rodzynkami, wszystko mieszamy i układamy na blaszce takie średnie placki, mniej więcej jak na kotlet.
Piekę w 180st na środkowym poziomie ok 30 min, ostatnie 5 min daję na grilla z górnej strony żeby się trochę zarumieniły :)


PYCHA!!!

W przepisie miałam też cukier, ale ja go nie dodaję, raz dodałam 1/3 szklanki ale były za słodkie więc przy kolejnych wypiekach już zrezygnowałam, tak więc wypróbujcie sobie raz z cukrem raz bez i wedle uznania dodajcie :)
Polecam wypróbowanie bo na drugie śniadanie jak znalazł!


No!
To tyle kochani z mojego dnia :)
 Pozdrawiam Was gorąco z równie gorącego Olsztyna i do następnego!

xoxoxo

maya