Obserwatorzy

poniedziałek, 24 lutego 2014

Too Faced - Liquif Eye recenzja i makijaż.


Ostatnio kupiłam sobie małą, bardzo poręczną paletkę marki Too Faced. Od dawna chciałam wypróbować cienie tej firmy i tak jakiś czas temu przeglądając You Tube wpadłam na recenzję poniższej paletki.



Strasznie się ucieszyłam bo znalazłam również aukcję na allegro i koszt wysyłki był zdecydowanie mniejszy, niż miałabym ją kupować na ebay'u.
Za paletkę zapłaciłam ok 60 zł z dostawą, gdzie na ebay'u kosztowałaby mnie tyle samo, z tymże wysyłka do Polski niestety wynosiła drugie tyle :/
Nie jest to może niska kwota bo paletka jest miniaturowych rozmiarów :D 




No! ale stwierdziłam, że tyle jeszcze mogę poświęcić żeby móc ją wymacać i choć trochę potestować :)

Absolutnie nie żałuję zakupu bo pigmentacja cieni jest niesamowita! Dodatkowo do palety dołączony jest liquyid eye liner, coś w stylu naszego inglotowskiego duraline, preparatu za pomocą którego możemy tworzyć własne eyelinery i wzmacniać intensywność cienia.



W skład palety wchodzi 12 bardzo dobrze napigmentowanych cieni w kolorystyce wiosennej, które bezproblemowo się aplikuje i rozciera. Są to maty, ale z drobinką rozświetlającą, czystym matem jest odcień grafitu Exclusive.



I tak powstał mój pierwszy makijaż z jej wykorzystaniem:







I oczko:


I jak Wam się podoba? Macie może też coś z tej marki? Ja się czaję na jeszcze jedną, ale cena mnie przeraża póki co ;)

Jeżeli macie ochotę to byłabym wdzięczna za serducha TUTAJ
Dziękuję <3

ach! przypominam również o konkursie, które kończy się za kilka dni KLI KLIK

Buziaki!

maya