Obserwatorzy

piątek, 14 lutego 2014

Iwostin - recenzja podkładu i wzmacniającego kremu na naczynka.


Dane mi jest testować podkład i krem do twarzy marki Iwostin, za co bardzo dziękuję bo przyznam, że markę znam od dłuższego czasu i kosmetyki pielęgnacyjne bardzo mi służą :)
Dziś przedstawię Wam swoje odczucia odnośnie podkładu matującego z serii Correctin Purritin oraz wzmacniającego kremu do twarzy na naczynka Capillin.



Zaczynając od podkładu:

Correctin Purritin - fluid matujący, trwale kryjący SPF30.




Jest to podkład, który śmiało poleciłabym osobom, które lubią naturalne wykończenie makijażu o średnim stopniu krycia.
Konsystencja podkładu jest dość zbita, ale przy rozsmarowaniu robi się lżejsza. Ja go nakładam palcami bo pędzlem dziwnie mi się waży na skórze, palcami go wklepie, w razie potrzeby dokładam.




Dla mnie niestety jest za mało kryjący i nie jest w stanie pokryć moich wszystkich przebarwień na twarzy :/
Muszę wspomóc się na koniec minerałami -podkładem lub korektorem, aby osiągnąć zadowalający efekt.
Poniżej z lewej strony "soute" :D Po prawej z samym podkładem.




Matowienie podkładu przy mojej mieszanej cerze sprawdza się bardzo dobrze, po utrwaleniu go pudrem fixującym makijaż utrzymuje się spokojnie kilka godz bez poprawek.
Zdecydowanym plusem w moim przypadku jest odcień, który idealnie stapia się z moją cerą. Ja mam "jasny", dostępny jest również naturalny i ciepły beż.
Minusem niestety dla mojego wyczulonego nosa jest zapach :/ Dla niektórych może być mało wyczuwalny, dla mnie niestety jest i niezbyt mi się podoba, nie wiem do czego porównać ten zapach, ale nie jest on przyjazny dla moich "kubków nosowych" :P

Reasumując:

Podkład nada się dziewczynom o ładnej, nie wymagającej zbytniego krycia cerze, wyrówna koloryt skóry i przykryje niewielkie niedoskonałości.
Producent zaleca go również osobom o cerze trądzikowej, w przypadku krycia nie sądzę żeby sobie poradził z większymi zmianami skórnymi, ale z matowieniem przynajmniej u mnie sobie radzi. Nie wysuszył cery i nie zapchał porów. Nie ciążył na cerze w ciągu dnia, w zasadzie w ogóle go nie wyczuwam. 
Podkład testowany jest pod kontrolą dermatologiczną więc podrażnień nie powinien wywołać, dodatkowo posiada filtr ochronny SPF30.
Dostępny jest w aptekach w przystępnej cenie ok 30zł za 30ml.



Capillin - wzmacniający krem na naczynka:








Od dłuższego czasu używam marki Iwostin do pielęgnacji twarzy. W zeszłym roku po wakacjach kupiłam sobie krem intensywnie nawilżający, który bardzo mi pomógł w wyrównaniu nawilżenia skóry po tym jak bardzo ją przesuszyłam kuracją Brevoxylem. Krem nie tylko intensywnie nawilża, ale również regeneruje i łagodzi podrażnienia. Teraz wiem, że zmienił szatę graficzną i jest dostępny w tubie.











Kiedy moja cera doszła do ładu i znów zaczęła się przetłuszczać postanowiłam zakupić linię do cery tłustej i mieszanej Purritin.
I tu znowu produkty świetnie się sprawdziły, zarówno żel do mycia twarzy jak i krem matujący, przywracający naturalne nawilżenie skóry.






Kiedy krem już mi się kończył z nieba spadł mi kolejny <3
Tym razem z linii Capillin.
 W pierwszej chwili pomyślałam, że taki do cery naczynkowej niekoniecznie u mnie się sprawdzi, bo nigdy takiego nie używałam; ponadto obawiałam się że może mnie zapchać.
Jak się okazało po dłuższym już zastosowaniu, krem ani nie zapchał, a na dodatek świetnie się sprawdził tą porą zimową. Mimo, że nie mam cery naczynkowej, to zimą nasza skóra narażona jest na zaczerwienienia i dodatkowe wysuszenie wywołane mrozem czy ogrzewaniem. 
I tu krem świetnie sobie radzi z tymi niedogodnościami, przynajmniej na mojej cerze.




Krem ma dość lekką konsystencję koloru zielonego. Tym samym neutralizuje wszelkie zaczerwienienia.
Świetnie się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i nadaje się również pod makijaż. Używam go rano i wieczorem.
Dodatkowym plusem jest filtr przeciwsłoneczny SPF20 oraz to na co od dłuższego czasu zwracam uwagę! Brak parabenów!!!
Jestem z niego ogromnie zadowolona i na pewno powtórzę jeszcze zakup!




A tu cała moja kolekcja marki Iwostin, jeżeli chcecie poczytać o właściwościach  i całym asortymencie marki odwołuję Was do http://www.iwostin.pl/




A Wy używacie coś z tej marki?
Znacie, polecacie?

xxx

                                                                                                                             maya