Obserwatorzy

środa, 13 listopada 2013

Annabelle Minerals - recenzja podkładu!

Hej!

Baaardzo długo zbierałam się z tym postem! I gdyby nie fakt, że podkład zmierza ku końcowi, a następny chcę kupić w innej formule pewnie dalej bym się z nim zbierała :D



ANNABELLE MINERALS  - to kosmetyki mineralne o dobroczynnym działaniu dla naszej skóry. 

W skrócie powiem tylko, że kosmetyki mineralne są bardzo łagodne, polecane dla każdego, ze szczególnym uwzględnieniem osób z problematyczną cerą, ponieważ z uwagi na zawartość tlenku cynku działają antybakteryjnie i przeciwzapalnie. 

Ciekawostką jest, że kiedyś były stosowane po zabiegach chirurgii plastycznej, kiedy to szczególnie nasza cera jest wrażliwa i wymaga wyjątkowej pielęgnacji.

Strona Annabelle Minerals przepięknie opisuje właściwości kosmetyków mineralnych, dlatego pozwolę sobie na odwołanie do źródła:

"Oto 10 najważniejszych powodów dla których kosmetyki mineralne cieszą się takim uznaniem makijażystów, dermatologów i stosujących je kobiet.:
  • 1. Dzięki zawartości tlenku cynku oraz dwutlenku tytanu, czyli naturalnych filtrów UVA i UVB, kosmetyki naturalne zapewniają doskonałą ochronę przed promieniowaniem UV (SPF15).
  • 2. Kosmetyki mineralne nie zawierają talku, silikonów, olei mineralnych ani parabenów, dlatego też nie powodują one zapychania się porów ani pojawiania się zaskórników.
  • 3. Kosmetyki naturalne mają właściwości bakteriobójcze, więc są doskonałym wyborem dla osób o tłustej, trądzikowej skórze.
  • 4. Za sprawą zawartego w nich tlenku cynku łagodzą podrażnienia.
  • 5. Nie obciążają skóry i nie powodują efektu „maski”. Dzięki temu nawet po nałożeniu kilku warstw kosmetyku nasz makijaż wygląda świeżo i naturalnie.
  • 6. Kosmetyki mineralne nie uczulają, gdyż wolne są od substancji powodujących reakcje alergiczne: konserwantów, sztucznych barwników, substancji zapachowych oraz tlenochlorku bizmutu.
  • 7. Mogą być stosowane nawet po zabiegach kosmetycznych mocno podrażniających skórę, takich jak dermabrazja.
  • 8. Są odporne na wodę i ścieranie, dlatego też kosmetyki naturalne to najlepszy wybór dla osób regularnie odwiedzających basen czy siłownię.
  • 9. Kosmetyki naturalne zawierają cząsteczki odbijające światło, co pozwala ukryć niedoskonałości skóry i sprawić by zmarszczki były mniej widoczne. Dzięki nim skóra wygląda jedwabiście gładko.
  • 10. Doskonale rozświetlają skórę i pomagają w zatuszowaniu jej niedoskonałości. Ponadto mogę być stosowane na wszystkie części ciała."
Na stronie Annabelle możecie jeszcze więcej poczytać o dobroczynnym działaniu tych kosmetyków, ja przywołuję te najważniejsze ;)

A teraz skoro już wiecie co nieco ;) przechodzę do recenzji mojego podkładu!

Opakowanie:



Podkład mieści się w solidnym, plastikowym słoiczku z sitkiem.

 Kolorystyka:




Spośród szerokiej gamy kolorystycznej zdecydowałam się na Golden Fairest w formule kryjącej.
A ponieważ zakupiłam go bodajże w sierpniu? Był to kiepski wybór bo byłam wówczas opalona i podkład był zdecydowanie za jasny! Uratowały mnie wtedy zamówione dodatkowo testery ciemniejszych odcieni, które mieszałam z FAIREST .
Teraz kiedy jestem już blada podkład przy odpowiednim wykonturowanu twarzy jest ok, ale już wiem, że mój kolejny zakup będzie o ton ciemniejszy ;)
Niestety podkłady mineralne dość trudno jest dobrać do cery "na odległość", bez możliwości "pomacania" i przetestowania, dlatego zalecam w pierwszej kolejności zamówienie testerów, które kosztują kilka zł, a przynajmniej uniknie się nieudanego zakupu ;)

Konsystencja i Formuła:



Sypka, drobna struktura. Delikatna i nie podrażniająca.
Ja wybrałam formułę kryjącą. Można dostać także matująca i rozświetlającą. I tutaj muszę Wszystkich przekonać, że mimo że podklad jest sypkiej postaci jest meeega kryjący! Na prawdę nie trzeba sie obawiać, że podkład nie przykryje nam niedoskonałości, zapewniam że jest super kryjący i wytrzymały na wiele godzin!
Ja nawet teraz wybiorę opcję matującą, którą zamówiłam w testerze i wypróbowałam. I przyznam, że nie zauważyłam specjalnej różnicy w kryciu, ale w matowieniu jest lepszy. 
Wersję rozświetlającą również przetestowałam, niestety nie skuszę się na nią, bo ta już jest mniej kryjąca, a na dodatek ma drobinki złote, które rozświetlają nam twarz zbyt intensywnie, co mi się nie podoba :/

Skład:



Mika:
Półtransparenty minerał o perłowym połysku. Minerał wykorzystywany jest w pudrach i podkładach, gdyż jej drobne cząsteczki doskonale odbijają światło. To dzięki nim skóra nabiera blasku, a wszelkie niedoskonałości i zmarszczki są mniej widoczne.
Tlenek cynku:
Jego głównym zadaniem jest ochrona skóry przed szkodliwym działaniem promieni UVA i UVB. Ponadto tlenek cynku posiada również działanie antybakteryjne i lecznicze – pomaga w leczeniu trądziku, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza gojenie. Kosmetyki naturalne zawierające tlenek cynku są odporne na działanie wody.
Dwutlenek tytanu:
Niezwykle istotny składnik kosmetyków, ceniony ze względu na swoje właściwości antybakteryjne i kryjące. Dwutlenek tytanu jest również naturalnym filtrem promieni UV oraz pigmentem.
Tlenki żelaza i ultramaryna:
Używane jako pigmenty, dla uzyskania odpowiedniej barwy kosmetyku.

Źrodło: Annabelle Minerals

Niestety ta "szczęsna - nieszczęsna" mika ;) To właśnie dzięki niej zapewniamy sobie piękne odcięcie białej twarzy od szyi na zdjęciach :D Ale! Przyznam Wam, że przy dodatkowym przypudrowaniu i wykonturowaniu twarzy można uniknąć tego defektu.

Aplikacja:



Podkład mineralny najlepiej nakładać pędzlem płasko ściętym typu "flat top" - można go dostać na stronie Annabelle. Ja uzywam Hakuro h50s, który bardzo lubię i świetnie mi się sprawdza w aplikacji.
Podczas aplikacji najwygodniej jest odsypać odrobinę pudru na wieczko opakowania, a następnie zanurzyć pędzel w pudrze i delikatnie otrzepać nadmiar produktu. Następnie przykładamy pędzel do twarzy ( ja zaczynam od kości policzkowych) i wklepujemy kosmetyk. Później kolistym, energicznym ruchem rozcieram kosmetyk po całości twarzy i gdy zachodzi taka potrzeba dokładam produktu - w ten sposób decydujemy o intensywności krycia. 

Moja opinia:

Cóż mogę powiedzieć? Uwielbiam ten kosmetyk! Zdecydowanie jest to podkład, który mogę polecić z czystym sumieniem! Na dodatek mam tę pewność, że mnie nie zapcha i nie podrażni cery, ma idealne krycie i nie wynajduję w nim żadnych minusów! Cena również atrakcyjna, bo za ogromną pojemność 10g płacę jedynie 50 zł!
Niebawem będę zamawiać formułę matującą, którą zapewne też Wam opisze, ale to już w większym skrócie :P

A tutaj porównanie:


 - zdjęcia bez wygładzającej obróbki graficznej*
1. czysta twarz
2. z podkładem
3. wykonturowana

Swego czasu stosowałam Everyday Minerals, ale znajoma poleciła mi Annabelle więc postanowiłam spróbować i nie żałuję! Bo niczym nie odbiegają od tych pierwszych, a ekonomicznie opłacają się jeszcze bardziej! ;)
Podkłady dostaniecie oczywiście poprzez stronę internetową Annabelle Minerals TUTAJ ;)

A Wy używacie kosmetyków mineralnych?
 Pochwalcie się bo uwielbiam dowiadywać się nowych rzeczy ;)

                                                                                                                                  maya