Obserwatorzy

niedziela, 19 maja 2013

Recenzja NYX

Witajcie Moje Drogie!

Dziś przychodzę do Was z recenzją zakupionych jakiś czas temu produktów Nyx.
Produkty niestety słabo dostępne w polskich sklepach, ale w niektórych drogeriach internetowych można je znaleźć :) 
Jest to amerykańska marka produktów kosmetycznych, która bardzo mi się podoba klik
Będąc jakiś czas temu w Stanach miałam okazję skorzystać z tych kosmetyków, a ostatnio szperając po ButiqueUK tutaj wpadłam na nie i postanowiłam zakupić co-nieco :)
Tak więc zdecydowałam się na:

1. Podkład NYX High Definition Studio Photogenic Foundation
2. Paletkę cieni Sexy Blue Eyes
3. Pomadkę w kolorze różo-fioletu :)

Jestem już po tygodniowym używaniu, więc mogę kilka słów powiedzieć jak kosmetyki sie sprawują.
Zaczynając od podkładu...
W sumie zdecydowałam się na niego z czystej ciekawości, bo jako tako ulubiony podkład już posiadam, ale ten skusił mnie swoją formułą HD :)
Jak zapewnia producent jest to: 

"Najbardziej zaawansowany podkład wykorzystujący światło-rozpraszające składniki, które powodują, efekt gładkiej skóry i zamkniętych porów. Dodatkowo w skład podkładu wchodzą także tri-peptydy, które wspomagają produkcję kolagenu, zmniejszają zmarszczki i pomagają odmłodzić skórę. Idealny makijaż do codziennego użytku lub w sytuacji gdy jesteś w centrum uwagi!"

Z uwagi na to, że nie jestem "jeszcze" :D posiadaczką super aparatu pomyślałam sobie, że sprawdzę co zdziała taki HD na mojej cyfrówce :D
Wybrałam odcień 02 - Soft Beige, a tutaj znalazłam fajny swatch pozostałych odcieni:


I cóż moge powiedzieć?

W skali ocen od 1-5 spokojnie mogę dać 4 - podkład ma lekką, nieobciążającą konsystencję, zalecany do każdego typu skóry, można miarować w nim efekt krycia - od lekkiego do mocniejszego. W moim przypadku nie zatyka porów i trzyma się dość długo. Nie jestem w stanie określić dokładnie ile godzin, ale nakładając go rano i wychodząc na kilkugodzinny spacer z synem, gdy wracam do domu makijaż wciąż jest w bardzo dobrym stanie, później niestety za często dotykami rękami buzię więc go ścieram :/ ale te 6 h bez poprawki na pewno wytrzymuje :)
Jeżeli chodzi o "funkcję HD"  hmmm... szału nie widzę :D Nie zauważyłam specjalnej różnicy w zdjęciach zanim go nabyłam, ale zakupu nie żałuję bo na lato lżejsza konsystencja na pewno mi się przyda :)

Kolejnym produktem wartym uwagi jest paletka cieni Sexy Blue Eyes <3
Oczywiście jestem nimi zauroczona :D Ale to raczej jakieś zboczenie bo ja chyba każdą paletką cieni się zauraczam, no może poza Storm ze Sleek'a :D

Cienie bardzo dobrze napigmentowane o lekkiej aksamitnej konsystencji, troszkę się osypują, ale mniej niż Sleek, kolorystyka zdecydowanie dla mnie! Bardzo lubię odcienie granatów i niebieskości, nie powiem czy są extra trwałe na suchej powiece, bo ja zawsze używam bazy, a na niej trzymają się cały dzień :)
Chętnie zakupiłabym pozostałe kolory paletek, niestety nie ma ich póki co w sprzedaży, ale cierpliwie śledzę dostępność, zwłaszcza że teraz cała gama Nyx jest w atrakcyjnej ofercie w ButiqueUK.
Oczywiście musiałam coś zmalować, coś szybkiego więc stepów nie przygotowałam, ale na pewno jeszcze nie jeden makijaż wykonam tą paletką :)

Kolory są tak aksamitne, że pomimo tego że wydają się być połyskujące 
w rzeczywistości wyglądają jak maty! <3
Cieniom daję 4+ na 5 - minus za lekkie osypywanie :)

No i ostatnim produktem jest szminka dokładnie w kolorze Haute Coutour 586A -  jest to odcień łamany miedzy różem a fioletem, a na moich ustach w sumie wpada nawet w czerwień!
Zdjęcia są zaczerpnięte z sieci, bo moje usta niestety nie wyglądają tak sexownie jak poniższe :D


Szminka kosztowała mnie kilka złotych i muszę przyznać, że jakość jej znacznie przewyższa moim zdaniem cenę! Bardzo przyjemny, delikatny zapach, super się trzyma i nie osiada na zębach o zgrozo!
Nie wysusza i nie zjada zbyt szybko, jedynym minusem jest ten kolor, który mimo że wygląda jak na zdjęciu po użyciu, przynajmniej na moich ustach wpada bardziej w różo-czerwień aniżeli fiolet :/

Mimo wszystko bardzo jestem zadowolona z zakupionych kosmetyków i aktywnie uczestniczę w ich codziennym zużywaniu :) 
Wiadomo, że w każdym produkcie znajdziemy to "coś" co mogłoby jeszcze bardziej ulepszyć kosmetyk, taka już nasza babska mentalność :D
Mam nadzieję, że nie przysnęłyście i doczytałyście do końca :)

Pozdrawiam gorąco!

                                                                                                           maya